Masaż w terenie

Gdybym  miała inną pracę to pewnie na wakacje wyjechałabym w takie miejsce,  aby o niej nie myśleć. Jednak będąc masażystką bywa ze moje wakacje połączone są z pracą i to z własnego wyboru. Zdarzyło mi się wyjeżdżać w piękne miejsca, gdzie odbywały się różne warsztaty a ja masowałam ich uczestników.   Wolny czas i  wspierające w rozwoju otoczenie ułatwia ludziom podjęcie decyzji, aby podać się rękom masażysty. Taka praca z ciałem  wspomaga  proces, któremu podlegają na tego typu warsztatach. Rozluźnione ciało, zdjęty z pleców ból który dokuczał przez rok szkolny, zresetowany umysł  …. o ile łatwiej jest wtedy ćwiczyć jogę, tańczyć kilka godzin dziennie czy przyswajać nową wiedzę o odżywianiu i często o sobie samym. Na wyjazdach gabinetem do zabiegów w zależności od możliwości jest dla mnie sala warsztatowa czy pokój w ośrodku, rzadko przygotowane do tego specjalnie (jak drewniany domek w Domu Pod Lipą ) pomieszczenie .  Nie unikam jednak wyzwań jakim są masaże w terenie w kontakcie z naturą. O muzykę dbają ptaki a wiatr o naturalną klimatyzację. Mega doświadczenie dla klienta i cała przyjemności po mojej stronie.

Dodaj komentarz