Moi nauczyciele

Szkoła życia różni się tym od innych państwowych szkół tym, że nauka trwa w niej 24h na dobę, przez 12 miesięcy w roku. Nigdy nie wiesz kiedy nadejdzie ta „najważniejsza” lekcja, kiedy przed tobą stanie ten „najważniejszy” nauczyciel a równocześnie jesteś nauczycielem dla mijających Cię na drodze. Zarówno mistrz jogi jak i pani w kiosku na rogu, woźny w szatni i podwładny dzielą się wiedzą o życiu w każdej chwili, trzeba tylko umieć słuchać tych lekcji.

Ja spotkałam na swojej drodze mnóstwo takich ludzi. Jednych wybierałam świadomie uczestnicząc w prowadzonych przez nich warsztatach i kursach. Inni po prostu się pojawiali.

Wśród nich w zakresie choreoterapii i tańców w kręgu niewątpliwie jest: Zuzanna Pędzich, Marzena Śniarowska, Liliana Owoc-Pierzchała, Maria Skommer, Elisabeth Rosen, Agata i Artur Giza – Zwierzchowscy, Ewa Karasińska-Gajo, Irena Konachowicz, Beata Marecka- Zehetbauer. W kraine 5Rytmów zabrały mnie ze sobą Beata Eckert oraz Irene Husung.

W tajemnice masażu polinezyjskiego wprowadzili mnie : Ryszard Biskubski, Małgorzata Łucka, Monika Tomaszewska, Katia i Hemi Fox.

Zakątki umysłu poznawałam prowadzona miedzy innymi przez Beatę i Marka Surdy oraz Tadeusza Niwińskiego. Natomiast techniki masażu klasycznego poznawałam w przepełnionej humorem atmosferze, którą tworzyła Dorota Nowak.

Im dziękuję za wiedzę, technikę i energię.

Jednak bez poniższych osób nie robiłabym tego co robię, nie pisałabym na tej stronie. Dlatego dziękuje:

  • Mamie – za wciąż rozwijające się zrozumienie,
  • Piotrowi (mężowi) za miłość i cierpliwość,
  • Tacie za wsparcie z „góry”,
  • Tomkowi za niezłomną wiarę we mnie,
  • „Amarowiczom’ za poczucie wspólnoty,
  • Renacie i Donacie oraz innym wspaniałym kobietom za kobiecość i babskie rozmowy.