Podróż w głąb siebie

Czasem pomysł przychodzi znienacka , jego realizacja następuje wbrew wcześniej znanej logice i panującym zasadom a nawet wbrew niesprzyjającym czynnikom zewnętrznym, ale…. potrzeba jest tak silna, że UDAJE się. Największym sprzymierzeńcem jest zaufanie. Zaufanie, że to co się dzieje jest właśnie tym co ma się dziać, zaufanie innym, że są właśnie tymi którzy mają być i …zaufanie sobie że podjęliśmy właściwe decyzje i mamy w sobie wystarczająco siły aby sprostać wyzwaniom.

Tak zaczyna się ta wyjątkowa podróż.

A po powrocie przychodzi wdzięczność. Za każdy kilometr przejechany i przechodzony wspólnie, za każdy temat, który się pojawił podczas spontanicznych i intymnych rozmów (które nie zawsze były miłe i przyjemne), za każdą kalorię, która wypełniała jelita wraz z nowymi smakami, za każdy procent wina które rozluźniało ciało i dawało uśmiech… i za wiele innych synchronicznych wydarzeń, które się wydarzyły dzięki temu że 6 kobiet stworzyło ku temu przestrzeń wyjeżdżając razem w magiczne miejsce.

Każdy wyjazd pozwala nabrać dystansu a każde spotkanie z drugim człowiekiem daje nam okazje zobaczyć w jego historii nas samych. Do nas należy wybór czy zdecydujemy się na tę najważniejszą podróż- podróż w głąb siebie. Dziękuję wspaniałe kobiety za ten toskański klimat!!!.

Dodaj komentarz